
Wiele z nas zapytanych, co jest najlepsze na długie zimowe wieczory odpowie, że herbata. Gorąca, aromatyczna; rozgrzewa nas szybciutko, gdy zmarznięte wracamy do domu. Czarna, zielona albo owocowa... z cukrem, gorzka, z cytryną czy z sokiem, każdy pije, jaką lubi. W kubku, w filiżance, w szklance... pijemy w fotelu z podciągniętymi pod brodę nogami, albo na krześle nad krzyżówką... szybko, żeby czuć gorąco przemieszczające się błogo po całym ciele, albo powoli, delektując się każdym łykiem.
"Dopóki Ciebie, Ciebie nam pić
Póty jak w niebie, jak w niebie nam żyć
Herbatko, Herbatko..."
śpiewali Starsi Panowie
Moje ostatnie odkrycie, to herbata z sokiem imbirowym. Nie przepadam za herbatą z sokiem, ale gdy kiedyś, niechcący pomyliłam macdonaldowe kubki i zamiast swojego cappuccino upiłam łyk herbaty Małża, wiedziałam, że od dziś, ta i żadna inna! Niestety nigdzie nie było takiego syropu. W końcu znaleźliśmy go w Macro, ale jak to w tym sklepie, sprzedawano go jedynie w trzylitrowych kanistrach. Za dużo jak na nas dwoje :((( Ostatnio jednak, pobliski spożywczy mocno rozszerzył ofertę i obok tradycyjnych już soków malinowych i truskawkowych pojawiły się takie "egzotyczne" jak miętowy, colowy i ku naszej ogromnej radości IMBIROWY. Oczywiście kupiliśmy natychmiast i choć kosztuje dwa razy tyle co tradycyjne, to stał się numerem jeden w naszej kuchni. Smakuje i Małżowi, który "tylko malinowy" i mnie, choć nigdy nie lubiłam słodkiej herbaty.
A do tego jest nasz, polski, produkowany przez Herbapol, o czym wspominam nawiązując do ostatniego postu Asi z Green Canoe i przyłączając się całym sercem do Jej akcji :
"Kupuj polskie"
A do tego jest nasz, polski, produkowany przez Herbapol, o czym wspominam nawiązując do ostatniego postu Asi z Green Canoe i przyłączając się całym sercem do Jej akcji :
"Kupuj polskie"

Jestem za polskimi produktami !!!
OdpowiedzUsuńHerbaciarą jestem od urodzenia :)dobrze że pokazałaś taki soczek będę szukać namiętnie w mojej okolicy :)
Pozdrawiam cieplutko
Muszę spróbować, tak zachwalasz, że nie sposób się oprzeć :-)
OdpowiedzUsuńZa imbirem nie przepadam ale z gożdzikami,cynamonem i dodany do herbatki może być ciekawy.Poszukam w moim miejscowych sklepikach i spróbuję.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Omamuniu;-) Gdyby nie to, ze jest lekko przypóźno, już pędziłabym do sklepu w poszukiwaniu tego specjału:-)
OdpowiedzUsuńLubię herbatę z imbirem, a sok imbirowy z cynamonem i goździkami... to brzmi niezwykle kusząco, zwłaszcza w obliczu tej cudnej zimy za oknem.
Serdeczne pozdrowienia.
Ja tez jestem herbaciara i polecam herbatke z odrobiną świeżego imbiru,pychotka polacam
OdpowiedzUsuńNapewno podzczas kolejnych zakuów , w moim koszyku pojawi sie sok imbirowy, zamiast malinowego....nazwa brzmi kusząco.
OdpowiedzUsuń